banerNutwNew

Jestem słuchaczem Nowosolskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku od początku jego założenia tj. od 2007r. Gdy odeszłam na wcześniejszą emeryturę ważnym dla mnie było zorganizowanie wolnego czasu tak aby nie zatracić aktywności. Rozważałam możliwość zapisania się na Zielonogórski UTW. Wysokie koszty i uciążliwości związane z dojazdami szybko ugasiły mój zapał. Ucieszyłam się gdy w moim mieście powstał UTW. Poznałam wielu miłych i sympatycznych osób o różnych zawodach, które tak jak ja chcą dalej poszerzać swoją wiedzę i mile spędzać wolny czas. Lubię wykłady z socjologii i medycyny. Ukończyłam kurs ABC komputera i dalej kontynuuję naukę dla średnio zaawansowanych. Dzięki temu dokładniej poznałam obsługę komputera i pewniej serwuję po Internecie (a byłam samoukiem). Poznałam podstawy j. angielskiego co ułatwia mi dalszą samodzielną naukę. NUTW proponuje szeroką gamę zajęć od wykładów, odczytów poprzez zajęcia techniczne, wycieczki piesze, rowerowe, gimnastykę i kursy języków obcych . Mówiąc ogólnie "dla każdego coś miłego".

UTW pozwala na realizacje swoich pasji na które w okresie pracy zawodowej nie było czasu jak również jest odskocznią od szarości dnia codziennego. Chroni osoby w wieku emerytalnym przed odrzuceniem na, margines życia społecznego.

Elżbieta Droszcz

 

Kiedy w połowie 2006r. podjęłam decyzję zakończenia pracy zawodowej i skorzystania z możliwości przejścia na emeryturę miałam wiele wątpliwości, rosterek. Jest to decyzja, z której nie wiemy do końca, czy się cieszyć, czy smucić. Kończy się czas aktywności zawodowej, problemów związanych z pracą, stresów ale także satysfakcji z dobrze wypełnionych obowiązków i efektów pracy. Uzmysławiamy sobie, że czas młodości, dojrzałości minął i nadchodzi jesień życia. I właśnie w niedługim czasie po przejściu na emeryturę w Nowej Soli powstał Uniwersytet Trzeciego Wieku.

Po nagłośnieniu tego faktu w prasie lokalnej poszłam na spotkanie organizacyjne, potem inauguracyjne - i tak zostałam studentką Nowosolskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Spotkałam tam wiele osób, mniej lub bardziej mi wcześniej znanych, z którymi odnowiłam znajomości, bądź nawiązałam nowe. Oferta naszego uniwersytetu jest bardzo bogata i daje studentom szeroki wachlarz zajęć, w których można aktywnie uczestniczyć, poszerzając swoją wiedzę lub nabywając nowe umiejętności. Ja wybrałam: kursy komputerowe, naukę języka niemieckiego, gimnastykę korekcyjną, grupowe spacery z kijkami. Atmosfera na zajęciach jest bardzo przyjemna. Udział w zajęciach daje dużo radości i zadowolenia, a nabyte nowe umiejętności wiele satysfakcji.

Na naukę nigdy nie jest za późno. Podoba mi się bycie na emeryturze.

Grażyna Gazińska

 

Przynależność do UTW w Nowej Soli pozwoliła mi aktywnie zagospodarować czas wolny. Uczestnicząc w zajęciach informatycznych rozszerzyłem wiadomości o komputerze i jego wielkich możliwościach. Regularnie biorę udział w ćwiczeniach rehabilitacyjnych, co zwiększa moja sprawność fizyczną. Biorę udział w wycieczkach i "wędrówkach po lesie z kijkami lub bez". Pozwala mi to, oprócz zażywania ruchu na świeżym powietrzu, poznać urocze zakątki kraju, a nawet Europy: Drezno, Pragę, Berlin czy Paryż. Uczę się j. angielskiego, uczestniczę w organizowanych prelekcjach i odczytach - rozszerzam moją wiedzę, a zarazem ćwiczę szare komórki i chronię je przed obumieraniem. Organ nie używany czuje się zbędny i traci aktywność. Ja staram się temu zapobiegać - od samego początku.

Brunon Lemiesz

 

Tu mogę realizować swoje marzenia. Nigdy nie miałam na ich spełnienie czasu, a teraz proszę? Jako dziecko potrafiłam rysować, ale później życie potoczyło się szybko. Nauka, mąż, dzieci. A teraz dowiedziałam się, że utworzono uniwersytet i byłam bardzo szczęśliwa z tego powodu. Byłam jedną z pierwszych, którzy zdecydowali uczestniczyć w zajęciach. Widzę u siebie duże postępy w technikach malarskich, a na zajęcia nie mogę się doczekać. Klimat, jaki tu panuje jest niepowtarzalny, a my wszyscy, którzy uczestniczymy w zajęciach jesteśmy grupą przyjaciół.

Lucyna Bratuś

 

Ja także z wielką przyjemnością uczestniczę w zajęciach. Kocham się w kwiatach staram się je przenosić na płótno. Miałam już swoją wystawę w nowosolskiej bibliotece dzięki pani Elżbiecie Gonet, co było wielkim przeżyciem. Teraz mamy nasz uniwersytet i nareszcie malujemy farbami olejnymi. Każdego poniedziałku od rana oczekuję na spotkanie na zajęciach plastycznych. Skończyło się malowanie do szuflady. Teraz to co robię, mogę zaprezentować szerszej publiczności. Swoje prace często daję jako upominki imieninowe.

Klara Bartosik